Unijne pieniądze

Kinga Kołata   Dotacje i fundusze 14/2017 Tylko on-line

Rozmowa o tym, czy można jeszcze dofinansować wyposażenie hali produkcyjnej, czy też wszystkie zakontraktowane pieniądze pochodzące z UE przeznaczane są na budowę centrów badawczych. Z jakimi problemami przedsiębiorcy spotykają się podczas realizacji projektów i na co zwrócić uwagę już na etapie opracowywania wniosku. I co tak naprawdę wydarzy się jeszcze w 2017 roku? Na pytania Kingi Kołaty odpowiada Dariusz Stronka, Prezes Zarządu BND Biznes Nauka Dotacje Sp. z o.o.

Pracuje Pan w branży doradczej od kilkunastu lat. Czy można zaobserwować zmiany w zainteresowaniu dotacjami?

Na pewno ilościowo nie – nadal podobna liczba firm interesuje się finansowaniem zewnętrznym. Teraz jednak więcej firm otwartych jest na nowości, ambitnych, szukających nowych rozwiązań i technologii. Przedsiębiorcy są coraz częściej zainteresowani prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych, tworzeniem własnych komórek badawczych, które przystosowane są do ich wewnętrznych potrzeb. Znacząco zmieniło się natomiast podejście do lokalizacji inwestycji. Widoczna jest coraz większa migracja przedsiębiorstw na ścianę wschodnią. Zjawisko to wiąże się z większym dofinansowaniem dostępnym w województwach warmińsko-mazurskim, podlaskim, lubelskim czy podkarpackim. Mikro i małe firmy mogą dostać nawet do 70% dofinansowania kosztów budowy czy też zakupu środków trwałych (dla porównania w województwie wielkopolskim mamy tylko 45% dla tej samej kategorii firm). Dla niektórych jest to na tyle istotna różnica, że postanawiają zmienić lokalizację inwestycji, utworzyć oddział czy nawet zmienić adres siedziby firmy.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Drukuj

Zobacz również

Archiwum